Słuchając „Myśli” Dezyderego pomyślisz: „mam tak samo”. Wokalista, kompozytor, producent, a przede wszystkim przenikliwy i wrażliwy tekściarz, który z prozy życia tworzy wciągające opowieści. Jak sam przyznaje: „zacząłem pisać piosenki, bo terapia była za droga”.
Debiutancki album Dezyderego „Myśli” powstawał długo. To zapis codziennych przemyśleń uchwycony na przestrzeni lat – chwil, kiedy głowa pędzi, a serce próbuje za nią nadążyć. To opowieść o przeciążeniu, powrotach do starych ran i odwadze, by spróbować jeszcze raz — bez patosu, za to z czułością, szczerością i uważnością na drobiazgi.
Komentarze (0)
Skomentuj