comment-avatar
Dobromir Meloch
Gdyby Wielka Czwórka z Seattle była Wielką Piątką, obok Nirvany, Pearl Jam, Alice in Chains i Soundgarden zasiliłoby ją Black Radio. Dowód? Posłuchajcie ich najnowszego singla - "Seven Riders of the Sun"!

Po świetnym przyjęciu singla Ona, zespół Black Radio połączył siły z Łukaszem Wasielewskim, uczestnikiem X edycji programu Top Model. Dziś premierę ma nie tylko ich kolejny wspólny singiel, ale również cała EP-ka. Wydawnictwo promuje najnowszy singiel duetu – Seven Riders of the Sun. To opowieść o podróży w głąb siebie, potrzebie prawdziwego uduchowienia, oświecenia. Poczucia jedności ze wszechświatem, naturą oraz wszystkim, co dobre i złe.

Black Radio feat. Łukasz Wasielewski – “Seven Riders of the Sun”, okładka EP-ki

Tekst piosenki został zainspirowany lekturą Picatrixa – jednej z najpopularniejszych, średniowiecznych ksiąg magicznych. Lider zespołu, bazuje na symbolice biblijnej nieskończonej siódemki. Tłumaczy że każdy człowiek urodził się idealny, lecz dopiero wtedy, gdy osiągamy świadomość tego, że niczego nam nie brakuje, stajemy się kompletni. Utwór jest sprzeciwem wobec fałszywych ideałów i przywódców duchowych.


Chodzi o to, żeby “boskiego pierwiastka” poszukać w sobie, a nie na zewnątrz. W zasadzie nawet nie szukać, bo każdy z nas po prostu to ma. Jest tak wiele religii, doktryn, sposobów na życie, które ktoś nam ciągle proponuje, że postrzeganie prawdziwej wartości istnienia zaczyna się przez to zamazywać, a chodzi o to, żeby człowiek realizował się, rozwijał i dążył do zgody wewnętrznej, a nie zewnętrznej, z czymś spoza niego. Gdy przychodzi lato, zawsze więcej myślę o metafizyce i dostrzegam wnyki, które cywilizacja nam porozstawiała. Wszędzie pułapki, w reklamach, w kościołach, w social mediach… Ale kiedy już zaakceptuje się informację, że człowiek jest sam z siebie idealny, to otwiera się okienko i można dążyć do tego, żeby je coraz szerzej eksplorować – tłumaczy Dawid Wajszczyk z Black Radio.

Black Radio feat. Łukasz Wasielewski, fot. Magdalena Rogacka

Premierze singla towarzyszy teledysk, nagrany w otoczeniu natury Pustyni Błędowskiej. Obraz stanowi odzwierciedlenie energii wakacyjnego, słonecznego, rockowego hymnu, oddając również wartości zawarte w tekście piosenki — synergię wspólnoty, siłę jednostki i potrzebę odnajdywania szczęścia na co dzień.

Całość finalizuje premiera EP-ki, na której znajdują się single Ona oraz Seven Riders of the Sun. To dopieszczone wydawnictwo, które zaskakuje dodatkowymi walorami, również poza muzycznymi. Tylko i wyłącznie w wersji fizycznej znajdzie się dodatkowy utwór – znany już singiel Ona, jednak w zupełnie nowej w wersji akustycznej. Płytę możesz kupić tutaj.


Robiąc nowy aranż, chcieliśmy przewrócić ten utwór do góry nogami, nie bazując na tym, co spodobało się odbiorcom w pierwotnej odsłonie. Nastąpiła dekonstrukcja tamtej wersji i zrobiliśmy ten utwór totalnie od zera. Instrumenty brzmią tu inaczej, pojawiły się nowe brzmienia, takie jak mandolina czy kontrabas i powstała z tego zupełnie nowa piosenka, co było dla nas niezłym wyzwaniem i okazją do poeksperymentowania – dodaje lider Black Radio.

 

Udostępnij na:

Zdjęcie w nagłówku: Black Radio, fot. Magdalena Rogacka