Album zawierać będzie 13 utworów w tym największe przeboje artystki takie jak “Oficjalna wersja zdarzeń” czy “Blow-Up“. Julia ujawniła również, że każdy utwór będzie mieć osobny miniklip. Wokalistka chciała, aby każda piosenka miała odrębną tożsamość wizualną, aby fani mogli zobaczyć historie, które opowiada w swoich tekstach.
Wyświetl ten post na Instagramie
Nazwa albumu wzbudziła duże zainteresowanie wśród słuchaczy. Choć “Blaza” ma kilka znaczeń metaforycznych, to słowo powstało bardzo naturalnie podczas pierwszych sesji nagraniowych Julii i producenta Michała Głomskiego.
Ten album jest moim intymnym wyznaniem, w którym zwierzam się słuchaczom jak dobrym przyjaciołom. Opowiadam o poszukiwaniu siebie i swoich refleksjach na temat życia i wchodzenia w dorosłość, najszczerzej jak potrafię, bez idealizacji czy ukrywania słabości. – mówi Julia o płycie
Michał, aby uzyskać charakterystyczny już dla artystki sposób śpiewania – nieco znudzony i mamroczący – prosił ją, aby śpiewała z “blazą”. To słowo chwilę później zostało podchwycone jako coś intrygującego, co nie tylko opisuje wokal Julii, ale także jej wizerunek oraz teksty pisane z dużym dystansem do zewnętrznego świata oraz jej miłosnych i egzystencjalnych refleksji.
Tracklista nowej płyty prezentuje się następująco:
1. Jednoosobowy wyścig
2. Ciche disco
3. Balans
4. Oficjalna wersja zdarzeń
5. Blow-Up feat. Kukon
6. Akcja!
7. Jestem za…
8. Twój smak
9. Obiecałeś
10. Blaza
11. Niebieski sweter
12. Się poznali
13. Jeep
