comment-avatar
Dobromir Meloch
Za nami blisko dwa lata od premiery debiutanckiej płyty Jana, ówczesnego Janusza. Od tej pory zmieniło się wszystko, a przede wszystkim on sam. Drugi długogrający album Janusza Walczuka “JAN WALCZUK” ukaże się już 27 stycznia.

Przedwczoraj na oficjalnym kanale SBM Label ukazał się najnowszy teledysk Janusza Walczuka. Autor hitu “Amsterdam” przedstawił swoim słuchaczom nową odsłonę samego siebie – Jana Walczuka. Za muzykę odpowiadają Pedro i Francis, natomiast za realizację wokali oraz mix i mastering odpowiada sam 24-latek.

Autorką teledysku jest Gonia Pawińska, która oprócz reżyserii zajmowała się kierunkiem artystycznym, CGI, efektami specjalnymi i animacjami 3D. Operatorem kamery był Maciej Dydyński.

Autorem zdjęcia okładkowego jest Oskar Szdzuij, a za oprawę graficzną odpowiada Małgorzata Pawińska

Wraz z premierą singla ruszył preorder drugiej długogrającej płyty rapera. Jan Walczuk zapowiedział swój nowy krążek na 27 stycznia przyszłego roku nakładem SBM Label. W oficjalnym sklepie wytwórni ruszyła przedsprzedaż w wersji Deluxe oraz Walczuk Box. Pierwsza z wymienionych składa się z albumu, bonusowej płyty, wlep oraz autografu. W specjalnym pudełku znajdziemy również czapkę z daszkiem, kartonowego Janusza oraz list od autora z ekskluzywną rozmową, którą przeprowadziła Aleksandra Sworo Sworowska.


Album jest efektem wielomiesięcznej pracy nad muzyką, jak i samym sobą. Usłyszycie na nim szereg polskich artystów i artystek. Towarzyszy temu inne, bardziej różnorodne podejście do współpracy z autorami muzyki. Mimo wielości stylów i bitów na każdym numerze znajdziemy indywidualną cząstkę Janusza, jego sznyt i ego. To płyta dopracowana w każdym detalu, stworzona z czystej potrzeby uzewnętrznienia się 24-latka, który jak mało kto doświadczył wzlotów i upadków kształtujących osobowość. Stworzona dla wszystkich i każdego z osobna.

Yah00 w wieku 13 lat nagrał swój pierwszy utwór w NOBOCOTO Studio. Już wtedy wiedział, co chce osiągnąć i jak to zrobić. I nie, nie jest to ckliwa historia chłopaka z żoliborskich bloków. To opowieść o konsekwencji, niekwestionowanym sukcesie, miłości – tej do muzyki, jak i tej, którą znalazł na swej drodze. To też w końcu opowieść o otrzymanym wsparciu, braciach, pysze, hajsie i zazie – po prostu o życiu.

Walczuk Box źródło: januszwalczuk.pl

Najbardziej zależy mu na muzyce, bo na niej zna się najlepiej i to jej zawdzięcza grono najwierniejszych fanów. Swoją osobowością i twórczością od początku wzbudzał skrajne emocje, i opinie – obok najwierniejszych fanów, poznał równie wiernych hejterów. JAN WALCZUK to koalescencja dotychczasowych doświadczeń, jako artysta, a więc osoba publiczna, z prywatnymi wydarzeniami i odczuciami, jakie wiążą się z tym statusem. Poznajcie zatem dwie strony medalu.

Udostępnij na:

Zdjęcie w nagłówku: Janusz Walczuk - Jan Walczuk